Wodzirej KARPIK,
czyli zawsze udana
uroczystość weselna
Przewiń dalej

Slide Gdy zobaczyłem pierwszy
raz wodzirejów jak oni prowadzą
imprezy, integrują ludzi i wywołują
mnóstwo uśmiechów, nie mogłem
się powstrzymać, aby nie robić
czegoś podobnego i tak powstał
wodzirej KARPIK.
Jak powstał
wodzirej KARPIK

7. KONTAKT - jak się z nami umówić? Spis treści 1. ZASADY naszej służby (pracy) 3. SPRZĘT i nasze przygotowanie 4. FAQ - najczęściej zadawane pytania 5. OPINIE wybrane tych, którzy nam zaufali 6. MEDIA - o nas pisali, z nami rozmawiali 2. OFERTA - nasze propozycje

Slide Nudnych wodzirejów, którzy z akordeonem przechadzają się po sali, intonując „Majteczki w kropeczki”, coraz częściej zastępują profesjonaliści. Znają psychologię grupy, techniki integracyjne i niestandardowe zabawy.

Kieliszek to często lekarstwo na wszelkie weselne dolegliwości, szczególnie te integracyjne. Ale i tu wodzireje mają swoje sprawdzone sposoby. – Pierwszy bezpośredni kontakt nawiązuję z gośćmi jeszcze przed salą – każdego witam i zapraszam osobiście. Bo ich przychylność to podstawa dalszej zabawy – wyjaśnia „Karpik”. Później trzeba oswoić ich z parkietem.

Wodzireje często przebierają się podczas animowania egzotycznych tańców. Ale nie można przesadzić. – Każda grupa ma swój rytm i ekspresję. Nadgorliwy wodzirej może zamienić wesele w aerobik.
A teraz nie idziemy
na jednego
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide Możemy podejrzeć, jak uczestnicy szkolenia przygotowują się do prowadzenia imprez. Posłuchać organizatorów, którzy opowiadają, jaki cel przyświeca warsztatom. Przekonać się, czy każdy może zostać wodzirejem i jakie cechy powinien mieć idealny prowadzący.

Wszystko zaczęło się od audycji, w której bracia Hojna opowiadali o prowadzeniu wesel bezalkoholowych. Słuchacz zaproponował, żeby nauczyli innych, jak to się robi. Bracia – wodzireje – podjęli wyzwanie i wystartowali z pierwszymi warsztatami. Dziś na szkolenia przyjeżdżają zarówno ci, którzy prowadzą imprezy, jak i zupełni amatorzy. Przyjeżdżają po inspiracje, nowe pomysły, ale przy okazji spotykają się z ludźmi z branży, nawiązują relacje. Uczą się, jak być dobrym wodzirejem – angażować gości, wyczuwać emocje sali i pokonywać własne ograniczenia.
Wodzirejski
Maraton
Zobacz reportaż arrow_forward
Slide Dziś żadna impreza nie obejdzie się bez mistrza ceremonii. Wodzireja. To od niego zależy, czy goście zapamiętają bal, biesiadę czy firmowe przyjęcie jako coś niezwykłego, czy wrócą do domu rozczarowani. Co musi zrobić, żeby wszyscy dobrze się bawili?

Każdy z wodzirejów ma własną metodę działania. Jeden jest energiczny, drugi spokojniejszy, ale wszyscy korzystają ze sprawdzonych wzorów.

Na początek, na pierwsze koty za płoty, sprawdza się także walc zapoznawczy, zwany walczykiem z niespodzianką. Z doświadczeń wodzirejów wynika, że jedną z większych atrakcji na imprezie jest możliwość zatańczenia z osobą, której nie znamy i nie mamy śmiałości zaprosić do tańca. Kiedyś ośmielał Polaków kieliszek alkoholu, dziś coraz częściej robi to wodzirej i przygotowane przez niego zabawy.
Korowód
najważniejszy
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide Wodzirej Karpik był pierwszym weselnym dostawcą, na którego się zdecydowaliśmy.

Chcieliśmy połączyć tradycje, zabawy, style muzyczne. Nie było z tym żadnego problemu. Za każdym razem Karpik brał pod uwagę nasze preferencje, dzięki czemu wszyscy goście czuli się swobodnie. Z perspektywy Pary Młodej najważniejsze było dla nas wsparcie wodzireja Karpika podczas wesela – szybko reagował na nasze prośby, ewentualne zmiany i co najważniejsze – nieprzewidziane wypadki losowe, odwracając uwagę gości od drobnych niepowodzeń. Jego pogoda ducha i wsparcie bardzo pomogły nam z weselnym stresem, dzięki czemu sami mogliśmy się świetnie bawić.

Karpik i jego zespół byli świetnie przygotowani, wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie zarówno oprawa muzyczna, jak i wodzirejska.
Wypadki
losowe
Cała rekomendacja arrow_forward
Slide Są w cenie, bo znają tajemnice szalonego imprezowania. Potrafią wyciągnąć na parkiet nawet tych, którzy zawsze się zarzekają: „Ja nie tańczę!”. Boom na wodzirejów trwa.

Korowód. Sto par, które nigdy wcześniej razem nie tańczyły. Zdyszany wodzirej, który biegnie z mikrofonem na kablu. Pilnuje, by ludzie się nie pogubili. Pary idą dalej, on zostaje. Bo kabel sięga tylko do połowy sali. To scena z kultowego „Wodzireja”, filmu Feliksa Falka.

Deszcz baniek mydlanych, kiedy pary wtulone w siebie tańczą wolno – zdradza Krzysztof Karpiński, wodzirej „Karpik”. – To podbija nastrój. Jest szansa, że tańczący dobrze zapamiętają ten moment. A to jest przecież nasze zadanie: wymyślić, zaaranżować i poprowadzić imprezę w taki sposób, by długo ją wspominano.
Troje królów
karnawału
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide Wodzirej Karpik polecony został nam z taką stanowczością że… nawet zapomnieliśmy sprawdzić dorobku artystycznego!

Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że będziemy weselić się w czasie pandemii, że lista gości będzie topnieć z dnia na dzień… Do dziś uważamy, że dzięki Karpikowi ten dzień został uratowany. Mniejsza liczba gości była zupełnie niezauważalna – tak zręcznie i sympatycznie Karpik zapraszał wszystkich na parkiet.

Wodzirej Karpik potrafi pięknie stonować nastrój i zwrócić uwagę wszystkich na ważne momenty. Ten, w którym odbył się pokaz filmu dla rodziców wydawał się bardzo podniosły i intymny. Do tego nie musieliśmy się niczym zajmować – podłączenie sprzętu, krzesła dla rodziców – to wszystko jakby samo się pojawiło na środku sali w odpowiednim momencie.
Dobra zabawa
i ważne momenty
Cała rekomendacja arrow_forward
Slide Nie mają nic wspólnego z postacią Danielaka z filmu Feliksa Falka. Bawią gości z gracją Starszych Panów.

Wodzirej ma poprowadzić ludzi do zabawy, ale nie narzucać im swojej woli. Jest asystentem, pomaga rozruszać towarzystwo, ale nie może mu dyktować, co ma robić.

Odrodzenie się zawodu wodzireja jest fenomenem również dla niej, tym bardziej że profesja ta nie doczekała się opracowań historycznych. Pierwsze wzmianki o wodzirejach pojawiają się w XIX w., ale nikt nie wspomina, od kiedy istnieli. O balach z udziałem wodzirejów w latach 70. wiemy chociażby z filmu Feliksa Falka. Jednak nawiązanie do tradycji szlacheckich i międzywojennych stało się widoczne po 1989 roku, kiedy to zaczęły odradzać się bale branżowe organizowane w dworkach i pałacykach.
Wodzirej wraca
na salony
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide TVP2 – PYTANIE NA ŚNIADANIE
Mistrzowie ceremonii weselnej – to oni są gwarancją udanej zabawy podczas wesela. Nie robić show, tylko sprawić, by robili je inni – to dewiza wodzirejów. Niektórym mogą się kojarzyć z czasami PRL-u. Jednak z roku na rok rośnie moda na ich usługi. Wodzirej KARPIK w programie śniadaniowym wraz ze swoimi klientami – młodym małżeństwem – opowiada o roli wodzireja na weselu.

TVN Warszawa – RYTM MIASTA
W porannym programie TVN Warszawa – Rytm Miasta – wodzireje: Krzysztof Karpiński i Kuba Krawczyk mówili o swoich działalnościach. Możemy usłyszeć czym różni się zawodowy wodzirej od amatora, czy wodzirej powinien nadążać za gośćmi w spożywaniu alkoholu i co zrobić jak są tzw. trudni goście. Poznamy też krok podstawowy do walczyka zapoznawczego.
Dopasowując się
do potrzeb
Wodzirej KARPIK w TV arrow_forward
Slide Prawdziwy wodzirej nie jest klaunem w przebraniu, nie organizuje wiejskiej przytupajki, nie jest poślednim zabawiaczem. Nie wyciąga królika z kapelusza, nie nawołuje ze sceny: „Wszystkie pary tańczą”. Znacznie bliżej mu do funkcji animatora i aktora. Nowoczesny wodzirej nosi frak, cylinder, ma nienaganne maniery i prawdziwą charyzmę.

Wodzirej kojarzy się albo z filmem Feliksa Falka, albo z typowym konferansjerem na tanecznych wieczorkach. Obecność wodzireja musi być dyskretna: nie on jest gwiazdą programu. – Pierwsza reguła brzmi: jeśli ludzie się świetnie bawią, to im, broń Boże, nie przeszkadzaj.

Wodzirej od pierwszej chwili stara się rozpoznać w tłumie ludzi z natury odważnych, dlatego często razem z organizatorami wita gości w drzwiach.
Zabawiają
zawodowo
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide Wybierając oprawę muzyczno-rozrywkową wiedzieliśmy, że chcemy bawić się razem z wodzirejem. Krzysiek był pierwszą osobą, do której zgłosiliśmy się i od samego początku wiedzieliśmy, że to strzał w dziesiątkę! Jest to bardzo pozytywny człowiek, który doskonale dopasował się do naszych potrzeb i w sprytny sposób zbierał naszych gości na parkiecie.

Dla większości z nich było to pierwsze spotkanie z wodzirejem i wszyscy zgodnie stwierdzili, że „Wodzirej robi robotę”, „bardzo fajny człowiek i fajna zabawa”. Polecamy Krzyśka serdecznie każdemu, kto chce mieć super wesele pełne animacji, tańca, zabaw i NIESPODZIANEK!

Krzysiek nieraz nas zaskoczył różnymi dodatkami i jego wpływem na gości sprawiając nam dużo radości. Dzięki i niemu mogliśmy czuć się wyjątkowi tego dnia.
Dopasowując się
do potrzeb
Cała rekomendacja arrow_forward
Slide Krzysztof Karpiński „Karpik", wodzirej z Warszawy. Na co dzień pracuję jako grafik komputerowy, a w weekendy zamieniam się w wodzireja. I tak już niemal 10 lat. Od dawna interesowałem się tą profesją. Już kiedy jako nastolatek uczestniczyłem w rozmaitych imprezach, to brakowało mi na nich fachowca, który ciekawie i naprawdę śmiesznie poprowadzi całą zabawę. W końcu zdecydowałem, że sam będę wodzirejem. Z funduszy unijnych kupiłem niezbędny sprzęt i zarejestrowałem firmę.

Wziąłem udział w kursach tańca i warsztatach dla wodzirejów. Bez ukończenia takich szkoleń praktycznie nie jest możliwe profesjonalne podejście do zleceń i realizowanie ich na najwyższym poziomie. To od wodzireja i współpracującego z nim DJ-a w dużej mierze zależy, czy towarzystwo będzie się dobrze bawiło, czy wesele lub firmowa impreza będą udane.
Pomysł na firmę:
Zostań wodzirejem!
Przeczytaj artykuł arrow_forward
Slide Wodzireja Karpika polecili nam znajomi i gdy okazało się, że data naszego ślubu jest jeszcze dostępna nie wahaliśmy się ani chwili.

Współpraca od początku do samego końca na najwyższym poziomie. Scenariusz omówiliśmy ogólnie, a resztę oddaliśmy w ręce Karpika. Dzień ślubu wiąże się ze stresem, na szczęście dzięki Karpikowi, nasz został zminimalizowany do zera. Wesele było poprowadzone z wielką klasą od pierwszej do ostatniej minuty, a my mogliśmy bawić się ze wszystkimi, nie martwiąc się o kolejne punkty programu. Goście zachwyceni i mimo że od ślubu minęły już prawie 4 miesiące wciąż wspominają wspaniałą zabawę.

Najlepszym potwierdzeniem są zdjęcia i film, na których widać uśmiechniętych gości, oraz to że ci, którzy na weselach rzadko pojawiają się na parkiecie, bawili się do samego końca.
Stres zminimalizowany
do zera
Cała rekomendacja arrow_forward

Slide tel. +48 603 325 173 Terminarz online arrow_forward Jeśli chcecie o coś zapytać,
zarezerwować (zapytać o termin)
albo przedyskutować scenariusz
uroczystości, to napiszcie
lub przyjedźcie (po umówieniu
terminu).
wodzirejkarpik@gmail.com Krzysztof Karpiński
ul. Parkowa 10
Rybie, gmina Raszyn
powiat pruszkowski