Nasze wesele odbyło się w najgorętszy dzień 2010 roku. Nie tylko ze względu na rekordową temperaturę (35C!), ale zdecydowanie najlepszą zabawę, na której się kiedykolwiek bawiliśmy prowadzoną przez Karpika. Szkoda tylko, że tylko raz w życiu można się bawić na własnym weselu 🙁 , bo chętnie bym to jak najszybciej powtórzyła. Pełen profesjonalizm, poczucie humoru i wyjątkowa kultura osobista. Goście byli zachwyceni i do dzisiaj przekazują mi wyrazy uznania dla Karpika. Moja babcia prowadzenie wesela przez Karpika skwitowała jednym słowem “KAPITALNY!”