Na obrzeżach Warszawy znajduje się sala Villa Szamocin. To właśnie tam miałem zaszczyt poprowadzić wesele Marty i Artura, które było pełne spontaniczności. Po przyjęciu otrzymaliśmy od Marty i Artura zdjęcia. Te fotografie doskonale oddają emocje, jakie udało się wywołać podczas tego dnia. Widać na nich radość, śmiech, zaangażowanie – nie tylko wodzireja, ale również gości, którzy z chęcią brali udział w propozycjach zabaw.

Na tym weselu, podczas oczepin, zaproponowaliśmy zabawę „pomnik miłości”, która okazała się strzałem w dziesiątkę. W tej grze dwie drużyny – damska i męska – musiały stworzyć konstrukcje z ciał swoich uczestników, nawiązując do symbolu miłości. W efekcie powstały niezwykłe dzieła: serce z dziewczyn oraz statua z panów.

Jednak to, co najbardziej zapadło mi w pamięci, to widok Pani Młodej, Marty, biegającej z radością dziecka po kolorowej chuście. To pełne energii i radości zdjęcie idealnie oddaje charakter całego przyjęcia, a także osobowość Marty i Artura. Była to Para Młoda, która z łatwością zarażała wszystkich swoim entuzjazmem. Dziękujemy Marcie i Arturowi za zaufanie, jakie nam okazali, i za możliwość poprowadzenia ich wesela. To dzięki takim chwilom i takim Parom Młodym nasza praca staje się jeszcze bardziej satysfakcjonująca.

Sala, w której odbywało się przyjęcie weselne z wodzirejem Karpikiem: Villa Szamocin