Kinga i Andrzej zaprosili wodzireja Karpika, aby poprowadził ich przyjęcie weselne w Jabłonnie koło Warszawy. Co ciekawe, mieliśmy okazję spotkać tę parę już wcześniej – jako goście uczestniczyli w innym weselu, które mieliśmy przyjemność prowadzić. To właśnie tam mieli okazję poznać nasz styl, co sprawiło, że zdecydowali się zaufać nam w tak ważnym dla siebie dniu.

Po weselu otrzymaliśmy od nich nie tylko zdjęcia, które oddają atmosferę tego wydarzenia, ale również słowa uznania. Te opinie są dla nas zawsze cenne – potwierdzają, że nasza praca wnosi radość. Zachęcamy do przeczytania, na co Kinga i Andrzej zwrócili uwagę oraz co docenili w naszej współpracy. Wierzymy, że ich opinia pomoże Wam podjąć decyzję o wyborze wodzireja, który sprawi, że Wasza noc będzie równie roztańczona i pełna wrażeń!


Z Karpikiem po raz pierwszy spotkaliśmy się na weselu u znajomych i już wtedy zaświtał pomysł, aby nasze wesele również było „prowadzone” przez niego. Dzięki jego obecności nie musieliśmy się o nic martwić. Goście byli zachwyceni zabawami na poziomie, zaś dzieci obecne na weselu na drugi dzień prosiły nas, aby „ten super Pan” był obecny na poprawinach. Karpik potrafi rozbawić, zabawić każdego gościa od tego najmłodszego do najstarszego. Nawet ciocie, które lubują się w tradycji były zachwycone. To była najlepsza decyzja jaką podjęliśmy, długo będziemy wspominać wspaniałą zabawę na naszym weselu. Gorąco polecamy!

KINGA I ANDRZEJ ŁOPUSZYŃSCY

Sala, w której odbywało się przyjęcie weselne z wodzirejem Karpikiem: Królewska. Dom bankietowy